Polska wróciła na salony Niedziela, List 11 2018 

Przyjaciele! Ten wpis nie jest o niczym innym, jak o powrocie naszej ojczyzny po 123 latach nie istnienia na mapy świata. Kraj w którym żyjemy, który upadł w XVIII wieku przez nasz własny brak organizacji i solidarności wrócił na mapy 11.11.1918 roku. Wrócił dzięki okrutnej I wojnie światowej. Wrócił dzięki wielu ludziom, którzy potrafili działać ponad podziałami – jak Roman Dmowski, Ignacy Paderewski (i jego przyjaźń z ówczesnym prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki – Woodrowa Wilsona), Ignacy Daszyński, Wojciech Korfanty, Wincenty Witos i najbardziej z nich znany Józef Piłsudzki. Dzięki Powstańcom Śląskim oraz Wielkopolskim, których powstania były udane. Dzięki generałom takim jak generał Tadeusz Rozwadowski i wielu innym oficerom i żołnierzom niższego szczebla, ochotnikom, często w bardzo młodym wieku, też ochotnikom którzy bronili polskiego Lwowa.

Szczególnie dziękuję tym którzy wsparli Polskę w momencie kiedy wstała i zrzuciła kajdany: dawnej Francji za Błękitną Armię generała Hallera, Stanom Zjednoczonym za ich prezydenta oraz ochotników którzy stworzyli polskie lotnictwo, Węgrom za wysłanie wydatnej pomocy w momencie kiedy wszyscy zawiedli (kuchnie polowe, amunicja, karabiny).

Polska niestety nie poszła dalej, a powinna – chociaż nikt z nas nie wiedział co zdarzy się za 20 lat. Być może wolna Ukraina atamana Petluri oraz wsparcie Białych Generałów (ci niestety nie chcieli wizji niepodległej Polski) nie dopuściło by do sytuacji która miała miejsce w przyszłości (akcja Polska w Rosji, rzeź Wołyńska, wreszcie sromotna klęska w II Wojnie Światowej).

Koszmary tych wojen przywołuję jedynie po to, by ludzie zaczęli traktować siebie jako przyjaciół, poznali siebie, wiedzieli co się kiedyś wydarzyło. Jak mogę czuć nienawiść do Niemców, Rosjan czy Ukraińców skoro mam przyjaciół wśród tych narodów? To co się stało powinno zostać na zawsze zapamiętane, by nigdy nie zostało powtórzone. Historia jest jak matematyka, ale matematyka nie prowadzi do nienawiści.

Wybaczmy sobie przeszłość (i tak jej nie zmienimy), pamiętajmy o niej i nie róbmy tych samych błędów!

Friends! This note is about regaining Independence by Poland, after 123 years of dissapearing from maps at all. Country I live now, which fallen at XVIII century because of our lack of unity and solidarity  came back on it at 11.11.1918. It came back thankfully in some way because of cruel Ist world war. It came back because of cooperation of many Poles which worked above them like Roman Dmowski, Ignacy Paderewski (and his friendship with USA president Woodrow Wilson), Ignacy Daszyński, Wojciech Korfanty, Wincenty Witos and most famous Józef Piłsudzki. Thankfully for Uprisings in Silesia and Greater Poland, which uprisings were succesful. Thanks to generals like general Tadeusz Rozwadowski and many lesser officers and soldiers,, volunteers from Lwów, which many times were young (Orlęta Lwowskie).

Many thanks to countries which supported Poland when she was free from shackles,  especially for old France for Blue Army under general Haller, United States for president of they times and for volunteer pilots which were our first air force, Hungarians which never left us in case when other ppl left us (field kitchens, ammo, carbines).

Poland unhappily did not went forward, but from my eye we should do it. No one knew what will happen after 20 years. Maybe free Ukraine of ataman Petlura, maybe helping White Generals of Tzar Russia (unhappily they wanted Poland under they own) could change situation which happened then (anti Poles action in Soviet Union, Wohlyn massacre, Poland destroyed during IInd world war).

Nightmares of those wars I summon only to change people, we should not treat each other as enemies, only as friends, to know each other, to know what happened before. How I can feel hate toward Germans, Russians or Ukrainians because I have friends there? What happened should be remembered for always by each side, to be never done again. History is like mathematic, jet mathematic do not go toward hate.

We should forgive past (we cannot change it anyway), remember it and never do the same!

Smutna pieśń o polskim żołnierzu, który już nigdy nie spotkał swojej dziewczyny./Sad song about polish soldier, who never meet her girlfriend.

 

 

 

Reklamy

Wielka bitwa pancerna w Bolt Action we Wrocławiu Niedziela, Paźdź 14 2018 

Od pewnego czasu umawialiśmy się na bitwę pancerną i oto ona. W wiosenną niedzielę 14.10.2018 stawiliśmy się tłumnie w lokalu Awaria Prądu na ulicy Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Tutaj na użyczonych nam stołach Dominik z Kostka Domina rozłożył uprzednio przygotowany przez siebie teren – bardzo ładnie wykonaną planszę oraz domy, zakład naprawczy, liczne żywopłoty a także takie detale, jak padnięte zwierzęta gospodarskie czy studnię.

From some time we were talking about tank battle and it’s she. At spring Sunday 14.10.2018 we gathered in mass in game pub Awaria Prądu on Grabiszyńska street in Wrocław. Here on tables borrowed from pub Dominik from Kostka Domina set up prepared before mate – beautifully designed board and houses, repair workshop with Tiger, many hedges plus details, like death farm animals or well.

W bitwie wzięło udział łącznie osiem osób, po stronie niemieckiej: Rafał, Marcin, Cacymił i Paweł, po radziecko-brytyjskiej ja, Grzesiek, Hubert i Dominik. Łącznie na stole znalazły się armie warte łącznie 12,000 punktów.

In battle were involved eight of us, on German side: Rafał, Marcin, Cacymił and Paweł, on opposite Soviet-Great Britain me, Grzesiek, Hubert and Dominik. In total on board table fought armies worth in total 12,000 of points.

Zdjęcie armii niemieckich (dzięki Dominik)./Photos of German forces.

DSC_0000

Armia Czerwona, LWP i Wielka Brytania (dzięki Dominik)./Red Army, Polish People Army and Great Britain.

DSC_0001

ZiS-3 schował się za domem./ZiS-3 hidden up behind a house.

DSC_0846

Warsztat naprawczy z Tygrysem w naprawie./Workshop with repaired Tiger tank.

DSC_0849

Stugi i Panzer IV dołączają do bitwy, za Pz IV sowiecka ciężarówka która pomyliła drogi. Stugs and Panzer IV join battle, behind Pz IV Soviet truck which missed way.

DSC_0850

Katiusza gotowa do strzału./Katiusza rocket launcher ready to fire.

DSC_0855

Lewe skrzydło niemieckie atakowało przy użyciu dział pancernych, czołgów oraz słynnej 8,8./German left wing did attack with use of tank destroyers, tanks and famous 8,8 AA gun.

DSC_0866

Pierwsze strzały na prawym skrzydle./First shoots on right wing.

DSC_0868

Linia Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego./Line of Red Army and Polish People Army.

DSC_0870

Niemcy w natarciu na prawym skrzydle./Germans attacking on right flank.

DSC_0871

Pierwsze straty./ First loses.

DSC_0872

Bardzo szybko mój IS-2 został naszym jedynym z trzech./Fastly my IS-2 was our only from three we started game.

DSC_0873

Piechota Armii Czerwonej i LWP w natarciu./Infantry of Red Army and Polish People Army during assault.

DSC_0888DSC_0889

Załoga IS-2 próbuje się zebrać do działania./Crew of IS-2 try to do something.

DSC_0891

Elita SS walcząca o skład paliwa./Elite of SS fighting for fuel dump.

DSC_0892

Za Matkę Rosję!/For Mother Russia!

DSC_0893

Radzieckie czołgi w natarciu./Russian tanks advancing.

DSC_0897

Duże straty w centrum i na lewym skrzydle, płonie IS-2 oraz T-34 z miotaczem ognia./ Big loses in centre and on the left flank, IS-2 and T-34 with flamethrower burns.

DSC_0898

Powolne przełamanie na prawym skrzydle./ Slow breakthrough on right flank.

DSC_0901

Niemcy reorganizują się na lewym skrzydle. Mimo ostrzału artyleryjskiego okazują dalszą wolę walki./ Germans reorganize they left flank. Despite artillery barrage they will to fight is still great.

DSC_0902

W Chaosie sowiecki transporter niszczy kubelwagena, sam pozostaje zignorowany przez niemieckie koty./ In Chaos Red Army halftrack destroy kubelwagen, lonely survive ignored by German cats.

DSC_0903

Trochę walki wręcz i na krótkich dystansach./ Some hand to hand fight and also on short distances.

DSC_0904

Walka trwa./ Fight is going on.

DSC_0905

Mój T-34-85 próbuje zniszczyć Jadgpanzera, ale bez skutku./ My T-34 tried to destroy Jadgpanzer, but without result.

DSC_0906

Załoga IS-2 otrząsnęła się w pełni szoku i zaczęła walkę z lewym niemieckim skrzydłem./ Crew of IS-2 get out from shock and started fight with German left flank.

DSC_0907

Wszędzie dym, strzały./ Smoke, shoots everywhere.

DSC_0910

Połączone siły rosyjsko-polskie rozgromiły niemieckie prawe skrzydło i ruszyły ratować sytuację na lewym./ Russian-Polish troops destroyed German right wing and rushed to help on the left flank.

DSC_0912

I to by było na koniec, skończyliśmy w piątej turze. Wygrali Niemcy mając więcej kości rozkazu przeciwnika. Gdybyśmy grali do końca sytuacja być może mogłaby się zmienić, mieliśmy masę czołgów na prawym skrzydle, gotowych do dalszej walki./ This is end, we finished in turn five. Germans won having more our order dice that we had they. Maybe if we would fight till the end, situation could be different, still we had many tanks on right flank, ready for ongoing fight.

Podsumowanie:
– strategiczne punkty mogłyby być trochę więcej warte w przyszłości,
– Katiusza – bardzo ładnie trafia w spore skupiska,
– po mojej stronie z 10 kości rozkazu do końca gry zostało mi 8, zniszczono mi jeden T-34-85 oraz darmowa drużyna piechoty, nie każdy niestety miał takie szczęście,
– Bolt Action to bardzo fajny system, ale mogliby poprawić do niego jeśli nie zasady to na pewno podręcznik (może wprowadzić jakiś index?).

Summary:
– strategic points should be worth more in our future games,
– Katiusza rocket launcher – hits well massed enemies,
– from my list from 10 order dices from start till end I lost only two, I lost one T-34-85 and free infantry team, not everyone had such luck,
– Bolt Action is really good system, jet I think that rulebook should be corrected (maybe introducing index?).

Z mojej strony dziękuję Dominikowi za wspaniały teren, Awarii Prądu za udostępnienie miejsca do gry, towarzyszom broni za świetną zabawę, oby częściej!

From my side I want to say thank you to Dominik, for great terrain, Awaria Prądu for sharing place for our game, my comrades of arms for great fun, hopefully more often!