Polska wróciła na salony Niedziela, List 11 2018 

Przyjaciele! Ten wpis nie jest o niczym innym, jak o powrocie naszej ojczyzny po 123 latach nie istnienia na mapy świata. Kraj w którym żyjemy, który upadł w XVIII wieku przez nasz własny brak organizacji i solidarności wrócił na mapy 11.11.1918 roku. Wrócił dzięki okrutnej I wojnie światowej. Wrócił dzięki wielu ludziom, którzy potrafili działać ponad podziałami – jak Roman Dmowski, Ignacy Paderewski (i jego przyjaźń z ówczesnym prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki – Woodrowa Wilsona), Ignacy Daszyński, Wojciech Korfanty, Wincenty Witos i najbardziej z nich znany Józef Piłsudzki. Dzięki Powstańcom Śląskim oraz Wielkopolskim, których powstania były udane. Dzięki generałom takim jak generał Tadeusz Rozwadowski i wielu innym oficerom i żołnierzom niższego szczebla, ochotnikom, często w bardzo młodym wieku, też ochotnikom którzy bronili polskiego Lwowa.

Szczególnie dziękuję tym którzy wsparli Polskę w momencie kiedy wstała i zrzuciła kajdany: dawnej Francji za Błękitną Armię generała Hallera, Stanom Zjednoczonym za ich prezydenta oraz ochotników którzy stworzyli polskie lotnictwo, Węgrom za wysłanie wydatnej pomocy w momencie kiedy wszyscy zawiedli (kuchnie polowe, amunicja, karabiny).

Polska niestety nie poszła dalej, a powinna – chociaż nikt z nas nie wiedział co zdarzy się za 20 lat. Być może wolna Ukraina atamana Petluri oraz wsparcie Białych Generałów (ci niestety nie chcieli wizji niepodległej Polski) nie dopuściło by do sytuacji która miała miejsce w przyszłości (akcja Polska w Rosji, rzeź Wołyńska, wreszcie sromotna klęska w II Wojnie Światowej).

Koszmary tych wojen przywołuję jedynie po to, by ludzie zaczęli traktować siebie jako przyjaciół, poznali siebie, wiedzieli co się kiedyś wydarzyło. Jak mogę czuć nienawiść do Niemców, Rosjan czy Ukraińców skoro mam przyjaciół wśród tych narodów? To co się stało powinno zostać na zawsze zapamiętane, by nigdy nie zostało powtórzone. Historia jest jak matematyka, ale matematyka nie prowadzi do nienawiści.

Wybaczmy sobie przeszłość (i tak jej nie zmienimy), pamiętajmy o niej i nie róbmy tych samych błędów!

Friends! This note is about regaining Independence by Poland, after 123 years of dissapearing from maps at all. Country I live now, which fallen at XVIII century because of our lack of unity and solidarity  came back on it at 11.11.1918. It came back thankfully in some way because of cruel Ist world war. It came back because of cooperation of many Poles which worked above them like Roman Dmowski, Ignacy Paderewski (and his friendship with USA president Woodrow Wilson), Ignacy Daszyński, Wojciech Korfanty, Wincenty Witos and most famous Józef Piłsudzki. Thankfully for Uprisings in Silesia and Greater Poland, which uprisings were succesful. Thanks to generals like general Tadeusz Rozwadowski and many lesser officers and soldiers,, volunteers from Lwów, which many times were young (Orlęta Lwowskie).

Many thanks to countries which supported Poland when she was free from shackles,  especially for old France for Blue Army under general Haller, United States for president of they times and for volunteer pilots which were our first air force, Hungarians which never left us in case when other ppl left us (field kitchens, ammo, carbines).

Poland unhappily did not went forward, but from my eye we should do it. No one knew what will happen after 20 years. Maybe free Ukraine of ataman Petlura, maybe helping White Generals of Tzar Russia (unhappily they wanted Poland under they own) could change situation which happened then (anti Poles action in Soviet Union, Wohlyn massacre, Poland destroyed during IInd world war).

Nightmares of those wars I summon only to change people, we should not treat each other as enemies, only as friends, to know each other, to know what happened before. How I can feel hate toward Germans, Russians or Ukrainians because I have friends there? What happened should be remembered for always by each side, to be never done again. History is like mathematic, jet mathematic do not go toward hate.

We should forgive past (we cannot change it anyway), remember it and never do the same!

Smutna pieśń o polskim żołnierzu, który już nigdy nie spotkał swojej dziewczyny./Sad song about polish soldier, who never meet her girlfriend.

 

 

 

Reklamy

Wielka bitwa pancerna w Bolt Action we Wrocławiu Niedziela, Paźdź 14 2018 

Od pewnego czasu umawialiśmy się na bitwę pancerną i oto ona. W wiosenną niedzielę 14.10.2018 stawiliśmy się tłumnie w lokalu Awaria Prądu na ulicy Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Tutaj na użyczonych nam stołach Dominik z Kostka Domina rozłożył uprzednio przygotowany przez siebie teren – bardzo ładnie wykonaną planszę oraz domy, zakład naprawczy, liczne żywopłoty a także takie detale, jak padnięte zwierzęta gospodarskie czy studnię.

From some time we were talking about tank battle and it’s she. At spring Sunday 14.10.2018 we gathered in mass in game pub Awaria Prądu on Grabiszyńska street in Wrocław. Here on tables borrowed from pub Dominik from Kostka Domina set up prepared before mate – beautifully designed board and houses, repair workshop with Tiger, many hedges plus details, like death farm animals or well.

W bitwie wzięło udział łącznie osiem osób, po stronie niemieckiej: Rafał, Marcin, Cacymił i Paweł, po radziecko-brytyjskiej ja, Grzesiek, Hubert i Dominik. Łącznie na stole znalazły się armie warte łącznie 12,000 punktów.

In battle were involved eight of us, on German side: Rafał, Marcin, Cacymił and Paweł, on opposite Soviet-Great Britain me, Grzesiek, Hubert and Dominik. In total on board table fought armies worth in total 12,000 of points.

Zdjęcie armii niemieckich (dzięki Dominik)./Photos of German forces.

DSC_0000

Armia Czerwona, LWP i Wielka Brytania (dzięki Dominik)./Red Army, Polish People Army and Great Britain.

DSC_0001

ZiS-3 schował się za domem./ZiS-3 hidden up behind a house.

DSC_0846

Warsztat naprawczy z Tygrysem w naprawie./Workshop with repaired Tiger tank.

DSC_0849

Stugi i Panzer IV dołączają do bitwy, za Pz IV sowiecka ciężarówka która pomyliła drogi. Stugs and Panzer IV join battle, behind Pz IV Soviet truck which missed way.

DSC_0850

Katiusza gotowa do strzału./Katiusza rocket launcher ready to fire.

DSC_0855

Lewe skrzydło niemieckie atakowało przy użyciu dział pancernych, czołgów oraz słynnej 8,8./German left wing did attack with use of tank destroyers, tanks and famous 8,8 AA gun.

DSC_0866

Pierwsze strzały na prawym skrzydle./First shoots on right wing.

DSC_0868

Linia Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego./Line of Red Army and Polish People Army.

DSC_0870

Niemcy w natarciu na prawym skrzydle./Germans attacking on right flank.

DSC_0871

Pierwsze straty./ First loses.

DSC_0872

Bardzo szybko mój IS-2 został naszym jedynym z trzech./Fastly my IS-2 was our only from three we started game.

DSC_0873

Piechota Armii Czerwonej i LWP w natarciu./Infantry of Red Army and Polish People Army during assault.

DSC_0888DSC_0889

Załoga IS-2 próbuje się zebrać do działania./Crew of IS-2 try to do something.

DSC_0891

Elita SS walcząca o skład paliwa./Elite of SS fighting for fuel dump.

DSC_0892

Za Matkę Rosję!/For Mother Russia!

DSC_0893

Radzieckie czołgi w natarciu./Russian tanks advancing.

DSC_0897

Duże straty w centrum i na lewym skrzydle, płonie IS-2 oraz T-34 z miotaczem ognia./ Big loses in centre and on the left flank, IS-2 and T-34 with flamethrower burns.

DSC_0898

Powolne przełamanie na prawym skrzydle./ Slow breakthrough on right flank.

DSC_0901

Niemcy reorganizują się na lewym skrzydle. Mimo ostrzału artyleryjskiego okazują dalszą wolę walki./ Germans reorganize they left flank. Despite artillery barrage they will to fight is still great.

DSC_0902

W Chaosie sowiecki transporter niszczy kubelwagena, sam pozostaje zignorowany przez niemieckie koty./ In Chaos Red Army halftrack destroy kubelwagen, lonely survive ignored by German cats.

DSC_0903

Trochę walki wręcz i na krótkich dystansach./ Some hand to hand fight and also on short distances.

DSC_0904

Walka trwa./ Fight is going on.

DSC_0905

Mój T-34-85 próbuje zniszczyć Jadgpanzera, ale bez skutku./ My T-34 tried to destroy Jadgpanzer, but without result.

DSC_0906

Załoga IS-2 otrząsnęła się w pełni szoku i zaczęła walkę z lewym niemieckim skrzydłem./ Crew of IS-2 get out from shock and started fight with German left flank.

DSC_0907

Wszędzie dym, strzały./ Smoke, shoots everywhere.

DSC_0910

Połączone siły rosyjsko-polskie rozgromiły niemieckie prawe skrzydło i ruszyły ratować sytuację na lewym./ Russian-Polish troops destroyed German right wing and rushed to help on the left flank.

DSC_0912

I to by było na koniec, skończyliśmy w piątej turze. Wygrali Niemcy mając więcej kości rozkazu przeciwnika. Gdybyśmy grali do końca sytuacja być może mogłaby się zmienić, mieliśmy masę czołgów na prawym skrzydle, gotowych do dalszej walki./ This is end, we finished in turn five. Germans won having more our order dice that we had they. Maybe if we would fight till the end, situation could be different, still we had many tanks on right flank, ready for ongoing fight.

Podsumowanie:
– strategiczne punkty mogłyby być trochę więcej warte w przyszłości,
– Katiusza – bardzo ładnie trafia w spore skupiska,
– po mojej stronie z 10 kości rozkazu do końca gry zostało mi 8, zniszczono mi jeden T-34-85 oraz darmowa drużyna piechoty, nie każdy niestety miał takie szczęście,
– Bolt Action to bardzo fajny system, ale mogliby poprawić do niego jeśli nie zasady to na pewno podręcznik (może wprowadzić jakiś index?).

Summary:
– strategic points should be worth more in our future games,
– Katiusza rocket launcher – hits well massed enemies,
– from my list from 10 order dices from start till end I lost only two, I lost one T-34-85 and free infantry team, not everyone had such luck,
– Bolt Action is really good system, jet I think that rulebook should be corrected (maybe introducing index?).

Z mojej strony dziękuję Dominikowi za wspaniały teren, Awarii Prądu za udostępnienie miejsca do gry, towarzyszom broni za świetną zabawę, oby częściej!

From my side I want to say thank you to Dominik, for great terrain, Awaria Prądu for sharing place for our game, my comrades of arms for great fun, hopefully more often!

7-TP Poniedziałek, Sier 13 2018 

7-TP – polski czołg września 1939′, był udaną konstrukcją wzorowaną na brytyjskim czołgu Vickers, którego licencję zakupiono w dwudziesto-leciu międzywojennym. Względem Vickersa posiadał parę udogodnień, jak silnik wysokoprężny czy peryskop konstrukcji inż. Rudolfa Gundlacha. Zbudowano zaledwie nieco ponad 130 sztuk, w tym część w wersji dwuwieżowej z ciężkim karabinem maszynowym w każdej.

W wojnie obronnej stanowił równorzędną konstrukcję wobec każdego czołgu przeciwnika, czy to nazistowskich Niemiec czy sowieckiej Rosji. Niestety mała ilość, słabo zorganizowane zaplecze i brak pomysłu na stworzenie większej formacji pancernej nie pozwoliły na pełne wykorzystanie potencjału tej konstrukcji.

Więcej i ciekawiej na stronie Michała Dereli.

7-TP – polish tank of Semptember 1939′, was succesfull construction based on British Vickers tank, whose licencion were bought during inter-war period. Relative to Vickers it had few improvments, like better engine and periscope invented by inż. Rudolf Gundlach. Only 130 more were build, including version with twin turrets with heavy machine gun each.

During defensive war it was equal to any enemy tank, Nazi German or Soviet Russia alike. Few in numbers, with weak logistics facilities behind and without idea of creating big tank formation – they cannot change fate of war.

For more informations you can go to Michał Derala webpage.

W zamierzeniu miał być to czołg który brał udział w walkach pod Tomaszowem Lubelskim. In idea this vehicle was inspired by tanks which took part during battle for Tomaszów Lubelski.

 

 

Przełamanie pozycji, Europa wschodnia 44/45 sobota, Lip 14 2018 

Ostatnio okazało się, że Mario rozważa powrót do Bolt Action. Długo się nie zastanawialiśmy i mieliśmy zagrać w czterech po 700 punktów na głowę, w ostateczności zagraliśmy w trzech i na 1600 punktów na stronę. W rozgrywce wzięła udział moja Armia Czerwona oraz dwie armie niemieckie Pawła i Maria.

Bój stoczyliśmy na stoisku Planszóweczki w Astrze. Pierwszy raz miałem okazję przetestować matę uzyskaną w akcji crossfundingowej zorganizowanej przez znajomego.

Last time Mario changed his mind about turning back to Bolt Action. We did not think about it for a long time and we just agreed for 700 points per head for four gamer battle. At last we played a three gamer battle on 1600 points per side. In this participation were involved my Red Army and two German armies of Paweł and Mario.

We played on Planszóweczka store in Astra. First time I had a chance to test playing mat I aquired by crossfunding action of my friend.

Trochę zdjęć poniżej/Below some photos:

W tym scenariusz połowa rosyjskich jednostek zaczynała na polu, zajmując pozycje obronne. Były tutaj trzy obiekty które Niemcy powinni zdobyć.

In this scenario half of Russian units started on the field, in defensive positions – there were three objects which should be taken by attackers.

DSC_0685

Lina obronna Rosjan./Defensive line of Russians.

DSC_0687DSC_0688

Rusznica przeciwpancerna upolowała pierwszym strzałem Hanomaga./Anti tank rifle with first lucky shoot destroyed Hanomag.

DSC_0690

W oczekiwaniu na wielkiego kota./Waiting for a big cat.

DSC_0694

Pierwszy raz zobaczyłem rozjechane działo./First time I saw run move on artillery piece.

DSC_0695

T-34-85 wjeżdża do walki./T-34-85 arrive to change situation.

DSC_0696

Tygrys niszczy T-34-85, ale walka toczy się dalej./Tiger destroyed T-34-85, but battle is not over.

DSC_0700

Tygrys rozjeżdża ruinę oraz moździerz, ale załoga zdaje morale i ucieka./Tiger destroyed ruins and mortar, jet crew passed morale and fled from it tracks.

DSC_0702

Tymczasem na prawym skrzydle broniący sektora Rosjanie prowadzą skuteczny atak przy użyciu BA-10 i M5./Meanwhile on right flank of sector Russians do effective counterstrike with use of BA-10 and M5.

DSC_0703

Bitwa skończyła się w 6 turze zwycięstwem Armii Czerwonej. Tygrys nie mógł kontrolować bez wsparcia piechoty zajętego terenu./At turn 6th battle was over with victory of Red Army. Tiger without supporting infantry cannot control obiective.

DSC_0705

Gra była bardzo wyrównana, bogata w humor i zwroty akcji. W pewnym momencie, po stracie T-34 zacząłem się zastanawiać czy mam szanse to godnie przegrać. Po wypaleniu dwóch panzerfaustów nie miałem czym ruszyć Tygrysa i pozostało mi skupić się na piechocie przeciwnika. Bardzo dobra gra.

Game was really aligned, rich in humour and full of return of shares. In one moment, after lose of T-34 I was thinking if I can lose this game worthily. After shoting both of panzerfausts I did not have anything who can punch off Tiger and I realized than I should try eliminate as many of infantry as I can. Great game.

 

Ursus wz. 29 sobota, Czer 16 2018 

Pierwszy skończony pojazd Wojska Polskiego z okresu 20-lecia międzywojennego. Przestarzały, jednak jak się okazało całkiem dobrze służący w wojnie obronnej 39′ pojazd, wybudowany w małej serii około 10 wozów (na niestety usuniętej stronie derela.republika.pl wyczytałem o jednej czy dwóch sztukach z megafonem dla Policji). Pomalowałem go w kamuflażu który obowiązywał do roku 1936, w trakcie malowania zorientowałem się poniewczasie, że nie jest to kamuflaż z września 1939.

First finished vehicle of Polish Army from 20 years of interwar period. Obsolete, jet as it service during defend of Poland September 1939′ show reliable armoured car, only ten were build (on unhapilly deleted page derela.republika.pl I read that one or two were made with megaphone for Polish Police). I painted it with camouflage which was used up to 1936, during painting I recognized that I do not paint it with camouflage from September 1939.

DSC_0670DSC_0671DSC_0672DSC_0673DSC_0674DSC_0675

Drużynowa kampania – Charków 1943 sobota, Kwi 28 2018 

Zaczęliśmy grać kampanię którą zaproponował nam Hubert. Było to pierwsze starcie w naszej kampanii pomiędzy rosyjskimi zwiadowcami, a niemieckimi oddziałami SS. Więcej o detalach kampanii na Planszóweczka.pl. Problem kampanii jest taki, że gra dalej to co przeżyje bitwę.

Poniżej trochę zdjęć z samej rozgrywki. Naszym celem był skład amunicji porzucony w pobliżu kościółka na środku planszy. Graliśmy na 1000 punktów na stronę bazując na Charkowie (z pewnymi modyfikacjami jak np. BA-10 dla Rosjan).

Oto stan początkowy moich zwiadowców, cała armia zmechanizowana:

DSC_0617

Weterani z SS Dominika z Kostki Domina:

DSC_0618

Snajper radziecki znalazł pozycję na dachu, gdzie dość długo krył się pod ostrzałem.

DSC_0619

Armia Czerwona w natarciu.

DSC_0620

SS w kontrnatarciu.

DSC_0621

T-34 i BA przebijają się wśród cienia drzew.

DSC_0624DSC_0625

Niemiecka piechota korzysta z osłony Pz IV.

DSC_0626

Pionierzy pod osłoną Hanomaga powoli skradają się do składu broni.

DSC_0627

I dwie szóstki na morale piechoty… po czym przez bezruch oberwali z haubicy.

DSC_0628

Radziecka piechota z bronią maszynową próbuje zająć dogodną pozycję do wypadu na pionierów.

DSC_0631DSC_0632

BA próbuje ratować sytuację i wykurzyć pionierów. Strzał z działa mimo, że celny niewiele robi, seria z dekatriewa trafia ponad głowami Niemców.

DSC_0633

Zza planszy wyskakują radzieccy zwiadowcy.

DSC_0634

W środku się zakotłowało, miotacz ognia spalił BA.

DSC_0636

T-34 za to odstrzelił Pz IV.

DSC_0637

Radziecka piechota z pistoletami maszynowymi próbuje przepędzić pionierów, niestety bez większego skutku.

DSC_0639

Transporter po eliminacji jednego artylerzysty w kolejnej turze przechodzi w Ambush.

DSC_0640

Ostatnie chwile piechot z bronią maszynową, miotacz ognia eliminuje wszystkich pozostałych przy życiu.

DSC_0642

Ostatnia tura gry, szósta – siódmej nie było dzięki temu, że Dominik wyrzucił trójkę.

DSC_0643

To co ze mnie pozostało przy życiu:

DSC_0645

I z Dominika:

DSC_0646

Gra tak jak każda rozgrywka z Dominikiem była przyjemna i właściwie należałoby grać częściej, bo trochę zasad się zapomniało. W kościach rozkazu w paru turach miałem kompletnego pecha losując szare kości, a nie jedynie słuszne czerwone. I to nie było problem dwóch czy trzech kości, a pięciu czy sześciu, co kompletnie uniemożliwiło działanie.

Podsumowanie:
– grało się bardzo przyjemnie, mimo przegranej – punktowo zadaliśmy sobie podobne straty, ilościowo wyeliminowano więcej Rosjan, bo 16 wobec 9 Niemców. Kolejna gra z takimi stanami może być mało przyjemna dla każdego z nas.

Wojna Kontynuacyjna sobota, Mar 24 2018 

Z braku motywacji kilka zdarzeń z niecałego miesiąca temu wrzucam dopiero teraz. Mam nadzieję, że zmotywuję się tym do częstszego grania i malowania.

03.03.2018 zagrałem Finami przeciwko Armii Czerwonej Huberta. Graliśmy na 1200 punktów na stronę. Poniżej prezentuję wam zdjęcia ze starcia którego na pewno długo nie zapomnę.

DSC_0458

Fińska piechota próbuje zająć dogodne pozycje, wobec zbliżającego się liczniejszego wroga.

DSC_0459

Armia Czerwona w natarciu. T-34 schował się obok młyna.

DSC_0460

Finowie wpadli pod ostrzał T-34, w natarciu drużyna z batalionu karnego Huberta.

DSC_0461

BA towarzyszy piechocie, niestety zdałem sobie sprawę, że ciężko będzie wygrać to starcie. Błędy z początku gry odbijały się tutaj z hukiem.

DSC_0462

Próba wypadu w stronę kościoła zakończyła się porażką.

DSC_0463

Próba ataku z lewego skrzydła, również zakończona porażką.

DSC_0464

BA próbował ustrzelić snajpera kryjącego się w dachu, niestety bez skutecznie.

DSC_0465

Drużyna z batalionu karnego bohatersko naciera.

DSC_0466

Ostrzeliwanie się z ckm i drużyną Huberta, by chwilę później wkroczyć do domu. Bofors dzielnie szachujący ulicę poniżej.

DSC_0467

Zamiast zamkniętych budynków wolałbym chyba jednak trochę ruin w których mógłbym znaleźć solidną osłonę.

DSC_0468

Stagnacja.

DSC_0469

Robi się coraz gęstsza atmosfera.

DSC_0470

Kolejne piny i straty cennych weteranów.

DSC_0472

Moździerz zdaje się w nic nie trafił, ale motywował do ruchu.

DSC_0473

Próba natarcia przez otwarte pole zakończona olbrzymimi stratami.

DSC_0474

BA unieruchomiło T-34.

DSC_0476

Ręka operatora zadrżała od wybuchów, budynek zajęty, ale za późno, bo gry już uratować nie mogłem.

DSC_0477

Topniejące oddziały walecznych Finów.

DSC_0478

Sturmi „Lea” w akcji, postanowiłem ubić T-34 strzałem w tył, w ostateczności gdy już byłem na idealnej pozycji otrzymał strzał z ciężkiego moździerza 120 mm i został opuszczony przez załogę.

DSC_0479

W desperackim akcie BA próbowała rozwalić T-34.

DSC_0481

Kolejny oddział który zginął walcząc do końca.

DSC_0482

W raz ze stratą BA, Sturmi i znacznej części weteranów pozostali przy życiu Finowie ulegli Armii Czerwonej.

DSC_0483

Podsumowanie:
– błędem było rozrzucenie wojsk po całym stole, zamiast skupieniu się na jednym skrzydle,
– mimo, że większość Finów była weteranami, to ginęli jak muchy od zmasowanego ognia przeciwnika,
– brak zdecydowania w trakcie, zbyt pasywna gra sprzętem pancernym.
– gra z rodzaju tych, które należy zapamiętać i nie powtarzać wszelkich błędów w niej zrobionych.

 

6 czerwca 1944 sobota, Gru 9 2017 

Dzisiaj w domu handlowym Astra, a konkretniej w Planszóweczce zagraliśmy desant w Normandii. Połączone siły Anglo-Amerykańskie pod dowództwem Cacymiła, Pawła oraz moim zmierzyły się z Niemcami dowodzonymi przez Dominika, Huberta i Andrzeja.

Graliśmy mając po 800 punktów na każdego alianta, plus barki. Na każdego gracza grającego Niemcami było 600 punktów plus bunkry oraz po dwa pola minowe (połowę z nich zdjął ostrzał przygotowujący natarcie).  Zdziwiłem się brakiem Churchilla AVRE u Cacymiła – aż się prosił o pobyt w tej rozgrywce.

Szeregowiec Ryan – wersja figurkowa.

Demokracja nadchodzi – amerykański Sherman bardzo wsparł unieszkodliwienie słynnej acht-coma-acht.

Major Pawła poprowadził skutecznie natarcie w centrum – prawdziwy bohater z zwykłym Coltem 0.45. Sporo spustoszenia zrobił również samolot.

Jednak amerykański snajper okazał się być gorszy od rosyjskiego. Owszem, trafiał – ale nic nie zrobił.

 

I w końcu pancerzownica dopadła zapalniczkę Ronsona (mojego weterana – M4 Sherman’a).  Była to 8 albo 9 tura – Alianci mimo olbrzymich strat wygrali. Gra była bardzo wyrównana i dzięki Hubertowi który losował kości dość dynamicznie szła do przodu. Oby więcej takich gier!

Talvisota z Armią Czerwoną Huberta środa, Wrz 27 2017 

W minioną sobotę 23.09.2017 miałem przyjemność zagrać z Hubertem w Bolt Action. Graliśmy na wczesno-wojennych listach armii odgrywając radziecko-fińskie starcie z Wojny Zimowej 1939.

Graliśmy po 1200 punktów na stronę, Hubert miał 16 kości rozkazu, a ja miałem 13. Pomijając ilość kości, Huberta na stole było więcej i stół był cokolwiek mały bo tylko 48 na 48 cala (cud, że był – dzięki dla Rafała z Planszówczki) – Planszóweczka spodziewała się całej Drużyny Pierścienia, stąd ten jeden stół to było i tak dużo.

Poniżej trochę zdjęć (od ostatnich do pierwszych – nie wiem czemu tak się stało, zamieszczałem od pierwszego do ostatniego):

Rosjanie wdarli się do okopu, niestety Finowie oblali morale i do walki wręcz nie doszło.

Oddział NKVD uderzył do walki wręcz na fińskich weteranów – chwilę później został rozbity.

Byle dobiec do okopu:

Zdaje się, że zrobiłem mniej istotnych zdjęć niż ostatnio (na żadnym nie widać bohaterskiego BA oraz Boforsa). Gra była wyrównana i zakończyła się remisem.

Podsumowanie:

  • fińska piechota w tym Sisi jest bardzo dobra, nawet bez broni maszynowej. Wszyscy piechurzy mieli tough fightera, broniąc się byli niebezpieczni w walce wręcz.
  • dobrze ustawiony Bofors (prawa strona planszy) celnym ogniem pozbył się T-28, co umożliwiło dalszy opór.
  • BA-10 – płonęła, miała 7 pinów, ale przetrwała do końca gry i zniszczyła BA-10 Huberta – w tym przypadku ciężko nazwać to inaczej niż fartem.
  • pierwszy raz od kiedy gram w Bolt Action mój moździerz w ogóle trafił – jego ofiarą padł z DSK z uszczuploną, bo trzy osobową załogą (czwartego członka zdjęła rusznica przeciwpancerna).
  • fiński snajper – działał dobrze, ale jego potencjał nie został w pełni wykorzystany.